Tytuł właściwie odjechany i nie wiadomo czego dotyczy. Ale niektórzy uważają, że wszystko musi być jasne dla wszystkich. A to ciekawe...
Zanim dzisiaj zacznę labiedzić, to przedstawię swój nowy tekst. A dlaczego mam się nie chwalić? Wszyscy to robią. To dlaczego nie ja? Najpierw jest krótsza, wolniejsza wersja, która ma swój urok a na dodatek wszystko dobrze słychać.
Natomiast w drugiej, bardziej dynamicznej AI sknociło mi jeden wyraz. Jakoś tak nie bardzo wiadomo co tam jest. Ale wciąż uważam, że żywy głos z dykcją poradzi sobie ze wszystkim. Oto moja ulubiona klubowa nuta:
Już sama o sobie uważam, że idzie mi coraz lepiej. Co nie znaczy, że nie przyjmuję krytyki. Ostatnio taka mi się trafiła bo śmiałam skrytykować wiersz, który jeden artysta zamieścił na stronie dla tekściarzy (!) To nie jest taka strona z tych, na których kiedyś bywałam, gdzie prawdziwi znawcy jechali równo po mojej grafomanii. Ale wyszło mi to raczej na dobre.
Na tej właśnie stronie dla piszących teksty zostało mi wytknięte kilka błędów. Jakoś się do tego odniosłam i skończyło się nad wyraz kulturalnie. Nie tak jak to zwykle bywa w Sieci. Przede wszystkim chodziło o to, że ja krytykowałam wiersz. Natomiast teksty piosenek rządzą się innymi prawami, które są bardziej liberalne niż te zasady, według których warto pisać poezję. W sumie poezję też można śpiewać i wtedy wychodzą perełki.
No więc w piosence może być banał, mogą być rymy gramatyczne albo wręcz koszmarnie niegramatyczne skróty... "pocztówkowy szał, każdy z nas ich pięćset miał, zamiast nowej pary dżins..." (B.Olewicz) ... no i co się stało? Nic. Ale co wolno Olewiczowi to nie wszystkim haha.
Mogą też być dziwne czasowniki słabo pasujące do rzeczowników... "Uderzył deszcz, wybuchła noc, przy drodze pusty dwór"... Noc wybuchła? Mogła nastać, spłynąć i jeszcze parę rzeczy zrobić i byłoby naturalniej. Ale znowu jestem czepliwa. Czepiam się, jak to już ktoś zauważył. Ale to nie jest czepianie, tylko przykład który mówi, że nie wszystko musi być idealne w słowach piosenki. Sprawę ratuje zwykle muzyka, interpretacja i w ogóle charyzma wykonawcy. Celowo przytoczyłam bardzo znane teksty, bo to dowodzi, że o powodzeniu i sławie utworu nie decydują jakieś tam drobiazgi w tekście.
Jednak gdy aspirujesz do bycia poetą, to dobrze znać zasady, przynajmniej na początku bo później, gdy autor zdobywa renomę to zasady sam może ustalać.
Ja tam nie znam wszystkich zasad a przede wszystkim interpunkcja u mnie hula. No i co z tego? Czasem moje wiersze nie miały znaków przestankowych. Inna sprawa, że mało kto je znał czy zna.
😉😆😌
Nie znam się na pisaniu ale obie wersje są fajne i podobają mi się...choć zgadzam się że pierwsza jest dykcyjnie lepsza /każde słowo brzmi czysto i wyraźnie/ . Nie zwracaj uwagi na pseudo znawców którzy uwielbiają bezinteresownie dowalać innym , to taka ich metoda leczenie własnego wątłego ego. Rób swoje i doskonal to co robisz . Dobrze Ci idzie . :)
OdpowiedzUsuń