Tak się zastanawiałam czy ja prowadzę interesujące życie czy może jakieś gnuśne. Jestem na emeryturze, ale to niczego nie zmienia. Jakbym miała zdrowie i co za tym idzie siłę, to bym pracowała. Tymczasem jest jak jest. Do południa jakoś się ruszam, nawet posprzątałam auto w środku ale po południu to już nie mogę się ruszać. Pozostaje pisanie ale też nie zawsze mam wenę i nie wiem o czym. Obiecuję sobie, że jak tylko przestanie mnie kręgosłup boleć to zacznę gimnastykę. Bo to cały czas chodzi o te nerwy, które są tam gdzieś uciskane przez zwyrodniałe kręgi. Mało też ostatnio piję (wody) i one też wysychają...
Oczywiście udało mi się przytyć w to lato i jak zawsze zadaję sobie pytanie jak można w ogóle, mając w tym temacie fajne osiągnięcia, tak fatalnie je zaprzepaścić. Ale nic. Może ta gimnastyka na to też podziała haha. Znów to samo.
No wiec siedzę i myślę o czym tu napisać na przykład piosenkę... Nie wiem. Wzięłam starszy tekst, poprawiłam i wygenerowałam nową melodię. Musze powiedzieć, że ta aplikacja mnie zadziwia, bo na skutek moich wcześniejszych informacji, teraz podaje to, co mi się podoba. Aha i prompty mam po polsku a na dodatek są one same w sobie odlotowe... Na przykład "pulsujące syntezatory" ...
Tak to wygląda:
Teraz postanowiłam pisać na pocztówce skąd są obrazki i skąd jest muzyka. Ktoś mi poradził żeby tak robić. Niby tak ale przecież u mnie nie chodzi o komercję. Tak sobie tylko czasem myślę, że dobrze by było te wszystkie lepsze kawałki nagrać na płytkę CD albo pendriva i słuchać sobie podczas jazdy. Ale też nigdzie daleko na razie nie planuję jechać.
Nakręciłam też koślawy filmik z kamykami. Ja wiem, że słabo się do tego zabieram. Może lepsze były by tutaj zdjęcia. To samo się tyczy innych moich pasji, gdzie czymś tam chcę się pochwalić. No bo trzeba się chwalić. Większość to robi jak ma czym. Ja nie twierdzę, że mam czym. Po prostu w pewnych sytuacjach a może zawsze... warto mieć jakąś odskocznię. Jakieś plany, jakieś wizje.
Tam jest wspomniane o oplataniu kamieni w celu zrobienia zawieszki. Nazywa się to Wire Wrapping i zaczęło mnie autentycznie interesować. Mam trochę kamyków o ciekawych kształtach. Może cos z tego będzie?... Tak na razie się przymierzam.



