niedziela, 21 czerwca 2026

Tajemnica, którą trzeba poznać...

  W dzisiejszych czasach twórca musi się zmierzyć z problemem... czy ja wiem jak to nazwać... może zborowego zapotrzebowania. No bo zazwyczaj ambitniejsi autorzy maja swoją niszę, gdzie czują się najlepiej ale jak ta nisza jest niechodliwa to naprawdę dramat. No bo przecież trzeba coś zarobić... trzeba popłacić chociaż najważniejsze rachunki. Nie zawsze ambitna twórczość to jest to, czego szukają wszyscy.

 Zazwyczaj masówka to jest to, do czego autorze podchodzisz z dystansem, o ile nie z niesmakiem. Ale takie czasy, cóż począć... Tak więc czasem się po prostu naginamy, przy okazji dziwiąc się poszczególnym fenomenom. A... bo ich teksty to chyba pisze AI albo ktoś jeszcze głupszy od AI... Ja bym to napisał lepiej... i tak dalej. 

 Ale to nie ma znaczenia jak byś to napisał bo na tym etapie to i tak nie masz wielkiej mocy sprawczej, by twoje treści trafiły do ogółu. Inna sprawa, że jak trafią to i tak figa z tego, bo mało kto zrozumie. Tak więc mamy świadomość w ograniczeniach odbiorców. Przynajmniej na początkowym etapie, na którym nie mamy swojej bazy fanów, którzy nas rozumieją. 

 Dlatego warto się uprościć. Może nie aż tak, żeby czuć niechęć do samego siebie... ale tak, żeby pochylić się w kierunku tych wszystkich, którzy chcieliby tam coś zrozumieć ale potrzebują czasu. 

 Weźmy na przykład popularny kawałek, taki podniosły, taki egzotyczny i mówiący coś tam, co właściwie wszyscy czujemy: 

 O co tam chodzi? 

Otóż tam chodzi o to, o co nam wszystkim chodzi. A słów jest akurat tyle:

Pozwól mi
Pozwól pozwól mi
Pozwól poczuć, pozwól być
Gdy tak ruszasz się przy mnie
Pozwól poczuć, pozwól być
Nie przestań, nie mów
Tylko dla ciebie pozwól mi
Tak, właśnie tam ruszaj się
Bez stresu, bez zasad, zawsze mówisz
Jestem w porządku
Przyćmione światła, jedno marzenie
Twój ruch ciała w rytmie wolnym
Mów, że to czujesz
Czuję to
Mów, że jesteś gotowy
Ja jestem gotowy

Pozwól mi
Pozwól poczuć, pozwól
Gdy tak wolno się przy mnie ocierasz
Pozwól mi
Pozwól mi
Pozwól poczuć, pozwól tej nocy
Jesteśmy wolni, bez snu, bez snu
Bez miłości, tylko ruch, pozwól mi

Pozwól mi, pozwól mi
Pozwól być, pozwól
Gdy tak ruszasz się przy mnie
Pozwól być, pozwól
Nie przestań, nie mów
Tylko czuj, pozwól mi być sobą
Pozwól mi być sobą
Jeszcze raz tak

Nie przestań
Pozwól być, pozwól być, pozwól być, pozwól być
Pozwól poczuć

......

No naprawdę odkrywcze. Każdy ma taką potrzebę, poruszać się wolno w swojej rzeczywistości, żeby nikt w to nie ingerował. Bo to przynosi cholerny dyskomfort. 

 Taka sobie nutka, trochę egzotyczna, trochę taka, że sporo się z nią utożsamia... Później przychodzi taki Uwe z Kolonii, który tańczy do niej i pozyskuje mnóstwo sympatyków, bo się fajnie rusza... chociaż jego figura nie kojarzy się z tańcem... po prostu sprawia wrażenie trochę przyciężkiego zanim zacznie się ruszać... 


 No i kto mi tu zawczasu odpowie co, gdzie, kiedy i kto będzie się podobał wszystkim??? To zagadka za 100 punktów, a może i za 1000000 punktów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz