Uff
Upał upałem i ogórki ogórkami, nawet te siłą wmuszane, których nie wypada odmówić... ale prawdą jest, że przez ostatnie dwa tygodnie doświadczyłam takiej mielizny intelektualnej i w zasadzie żadnej kreatywności... No bo akurat doszedł do głosu miły przeszkadzacz.
Ale z każdej sytuacji da się wyciągnąć jakieś pozytywy. W moim przypadku to pomysł na rolkę, gdzie będę nawiązywać do twórczyń internetowych, które mają od cholery wejść przy durnym kontencie, przy czym ja mam mało wejść przy kontencie sensowym... aczkolwiek może to tylko mnie się tak wydaje, że mój kontent jest sensowny podczas, gdy możliwe, że jest denny.
Twórcami to zajmę się oddzielnie i po dłuższych przygotowaniach... bo naprawdę zjawisko mnie przeraża i najnormalniej w świecie boję się zderzenia z giga koszmarem. Może nawet nie podejmę się z nim dyskutować, bo z góry zobaczę swoją porażkę i bezsens moich działań.
No to co ja stworzyłam?
Stworzyłam chyba trzy teksty przez dwa tygodnie byczenia się... I tutaj muszę przyznać, że jednak do pisania potrzebna jest CISZA. Ostatni tekst jest efektem zimnej kalkulacji na temat, co to się podoba i co ma najwięcej wejść... Stworzyłam coś w ten deseń aczkolwiek i tak nie mogłam się na dobre wyłączyć podczas tworzenia. Tak więc obiecuję poprawę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz